Szukaj
Koronawirus w ataku – o co wzbogacić dietę aby zwiększyć odporność?
Podziel sięFacebook

Koronawirus w ataku – o co wzbogacić dietę aby zwiększyć odporność?

Historia z koronawirusem i szerzącą się zachorowalnością, to świetny moment, żeby zadbać o naszą odporność.

Tak naprawdę, to każdego dnia jesteśmy bombardowani milionami czynników chorobotwórczych, zwanych patogenami. Patogenami są wszystkie mikroorganizmy, które mogą wywołać chorobę innego żywego organizmu. To mogą być bakterie, wirusy, grzyby czy pasożyty. Koronawirus jest tylko jednym z nich. To, że nie chorujemy, pomimo kontaktu z tymi czynnikami jest zapewnione przez nasz układ odpornościowy, czyli system immunologiczny naszego organizmu. Nasza odporność kształtuje się od dnia urodzenia. Dojrzałość immunologiczną osiągamy ok 15 roku życia i do ok 30 roku życia utrzymuje się na wysokim poziomie, po czym zaczyna spadać. Zatem dzieci i osoby starsze są bardziej narażone na infekcje. Po 50 roku życia nie tylko łatwiej zapadamy na choroby, ale też trudniej je zwalczamy. W momencie szerzących się zachorowań wywołanych koronawirusem powinniśmy szczególnie zadbać siebie. Ponieważ nie ma leków na choroby wirusowe, a organizm walczy z nimi tylko własnymi siłami potrzebne jest mu wzmocnienie. Najlepiej zatem te zbrojenia obronne rozpocząć od modyfikacji diety i wprowadzenia w nią produktów immuno – stymulacyjnych, czyli podnoszących naszą odporność. Przeczytajcie, o co wzbogacić posiłki, żeby się nie dać koronawirusowi i innym patogenom.

Jak jeść zdrowo w okresie podwyższonego ryzyka infekcji?

  • Przede wszystkim należy pamiętać, że jemy żeby żyć. Składniki pokarmowe są źródłem energii dla naszych komórek, jak i budulcem naszych tkanek, a także zapewniają prawidłowe procesy biochemiczne. Z naszym organizmem jest tak jak z działaniem samochodu – żeby jechał potrzebuje paliwa i to najlepiej bez doprowadzania do jazdy na rezerwie, ale też bez zalewania silnika. Jak chcemy jechać długo i bezpiecznie, to musimy zadbać o stały dopływ paliwa. Zatem pierwsza zasada do regularne zasilane w paliwo, czyli 3-5 razy dziennie
  • Unikać wygłodzenia i restrykcyjnych diet. Dla kobiet w tym czasie zasilanie energetyczne powinno być na poziomie powyżej 1500 kalorii.
  • Pamiętajmy o  dostarczaniu wszystkich niezbędnych składników w zbilansowanej ilości.

Tak powinien wyglądać nasz zdrowy, całodniowy talerz.

  • Pijemy minimum 1.5 wody dziennie.
  • Unikamy kawy i czarnej herbaty – zamieniamy je na herbatę zieloną.
  • Wyeliminuj produkty przetworzone fabrycznie – co się da rób sama ze znanych surowców

Co jeść dla poprawy odporności?

Płatki owsiane i nie ma mocnych!

Płatki owsiane są znakomitym źródłem beta-glukanu – błonnika rozpuszczalnego w wodzie, który ma wiele dobroczynnych właściwości. Beta-glukan spowalnia procesy przyswajania cukrów, zapobiega więc otyłości i cukrzycy typu 2, wiąże kwasy tłuszczowe oraz substancje toksyczne i zwiększa ich wydalanie, zapobiega namnażaniu się komórek nowotworowych. Udowodniono też, że wzmacnia układ immunologiczny, bo pobudza do większej aktywności fagocyty odpowiedzialne za wchłanianie bakterii, wirusów, które atakują organizm.

Przeciwwirusowa owsianka:

Pół miseczki płatków owsianych górskich zalej wrzącą wodą i odstaw na kilka minut, aż płatki nasiąkną. Wody powinno być tyle, żeby wchłonęły cały płyn – ok. 1 cm nad powierzchnią płatków. Następnie dodaj owoce mrożone, np. maliny, wiśnie, truskawki (możesz je lekko wymieszać z gorącymi płatkami – wtedy szybciej się rozmrożą – albo wyjmij je z zamrażalnika odpowiednio wcześniej), kilka łyżek jogurtu greckiego lub naturalnego (niesłodzonego) i posyp pokrojonymi orzechami brazylijskimi i płatkami migdałowymi. Owsiankę możesz też polać odrobiną płynnego miodu

Najwięcej witaminy mają…warzywa, owoce i jarzyny

Witaminy pełnią ogromną role w stymulacji układu odpornościowego. Najlepiej są przyswajane ze świeżych produktów naturalnych. Najważniejsze w budowaniu odporności są witamina C, A, E,D oraz witaminy z grupy B.

Największe bogactwo witaminy C posiadają nasze rodzime warzywa:  cebula, czosnek, natka pietruszki, papryka czerwona, chrzan, brukselka, kalafior, szpinak, por, brokuły oraz kiszonki (kapusta, ogórki, buraki, jabłka), roszponka, rukola, sałata, surowa marchew, cykoria.

Wśród owoców zawartość witaminy C króluje w  cytrusach, kiwi, czarnych porzeczkach, truskawkach, wiśniach, ananasie, melonie, jablkach, sliwkac, gruszkach i w zasadzie w każdym dojrzałym  owocu.  

Świetnym źródłem wit C jest też ocet jabłkowy, najlepiej niefiltrowany, własnej roboty. Ale są tez dobre gotowe. Ja kupuję bio niefiltrowany i właśnie nastawiłam własny. Już się pieni…

Domowy ocet jabłkowy:


– 1kg jabłek
– 12 łyżek cukru lub miodu (łyżka na szklankę wody)
– 3 l wody
Cukier lub miód rozpuścić w wodzie o temperaturze pokojowej.  Jabłka obrać, skórki zostawić. Pokrojone jabłka oraz  skórki wrzucić do szklanego słoja.  Zalać wodą z cukrem lub miodem. Przykryć gazą i umocować gumką recepturką. Raz dziennie potrząsnąć słojem.  Na wierzchu będzie wytwarzać się piana, jako efekt fermentacji. Ocet jest dobry, kiedy piana zniknie. To trwa około 2-3 tygodni. Sprawdzamy czy z zaczynu zniknął zapach alkoholu i pozostał octowo-słodki. Po tym czasie ocet delikatnie cedzimy przez gazę i  zlewamy w butelki. Wstawiamy do chłodnego pomieszczenia, żeby zatrzymać fermentację.  Do jabłek w słoju można dorzucić kolejną porcję jabłek i od nowa zalać woda z cukrem lub miodem. I tak przez pokolenia, ja zakwas na chleb.

Witamina A i jej prekursor, czyli beta-karoten jest we wszystkim, co żółte i pomarańczowe, czyli papryka, marchew, masło, tłuszcz rybi, dojrzałe avocado, bataty.

Witamina D znajduje się głownie w rybach morskich, jajkach, nabiale, wątróbce, serach żółtych i olejach roślinnych. 

Witamina E w największej ilości występuje w orzechach, nasionach dyni i słonecznika, sezamie, kiełkach roślin strączkowych i awokado.

Witaminy z grupy B są bardzo istotne w procesie zwalczania drobnoustrojów i znajdują się w drożdżach piekarskich, warzywach fasolowych, kaszach, ryżu, wątróbce i mięsie. Witaminy z grupy B są świetnie przyswajane z drożdży rozpuszczonych w wodzie. Taki kieliszeczek „drożdżówki” wypijajmy co rano na zdrowie.

Szot drożdżowy


– 25g (1/4 kostki) świeżych drożdży piekarskich
– 1/3 szklanki wody.
Drożdże rozkruszyć, zalać wrząca wodą, aby zabić zdolność fermentacji. Nie słodzić! Wymieszać i po przestudzeniu wypić. Można zalać wrzącym mlekiem, jak ktoś woli smak mleczny. Oprócz poprawy odporności zyska także na urodzie nasza cera, włosy i paznokcie, z powodu dużej zawartości biotyny w drożdżach. Pijemy przez 30 dni i na 14 dni przerwa.

Wirusobójcze pierwiastki

Cynk, selen i żelazo zwiększają liczbę przeciwciał i hamują rozmnażanie drobnoustrojów chorobotwórczych. Selen i cynk możemy znaleźć w wielu suplementach diety zwiększających odporność, lepiej jednak dostarczać je w pożywieniu – dla lepszego wchłaniania potrzebują często towarzystwa innych pierwiastków. Na przykład cynk musi mieć do pomocy miedź, i to w odpowiednich proporcjach. Nadmiar cynku stosowanego w formie suplementu może spowodować niedobór miedzi, która również odpowiada za prawidłowe funkcjonowanie układu odpornościowego. Dlatego warto korzystać z jego naturalnych źródeł.

Zadbasz o właściwy poziom tych mikroelementów, kiedy wzbogacisz dietę o ryby, chude mięso, rośliny strączkowe, kiełki, pestki słonecznika, orzechy, które są dobrym źródłem tych pierwiastków. Ponieważ przyswajanie żelaza poprawia witamina C, mięso posypuj natką pietruszki i pamiętaj o surówce. A po posiłku wypij szklankę soku pomarańczowego lub z czarnej porzeczki. Trzeba natomiast zrezygnować z poobiedniej herbaty i kawy, ponieważ ograniczają wchłanianie żelaza.

Najbogatszym naturalnym źródłem selenu są orzechy brazylijskie. Czy wiesz, że wystarczy zjeść tylko jeden orzech brazylijski, żeby zaspokoić – z dużym zapasem – dzienne zapotrzebowanie na ten pierwiastek?

Surówki z kiszonek – klucz do odporności!

W okresie podwyższonego ryzyka zakażenia wirusami zbawienne są tzw „dobre bakterie”, czyli głownie pałeczki bakterii kwasu mlekowego. Nasza flora bakteryjna, to największa armia w walce z drobnoustrojami. Kwas mlekowy jest ważnym prekursorem wielu witamin oraz odpowiada za właściwe trawienie. Jako ciekawostkę dodam, że kiszonki są miej kaloryczne niż warzywa z nich zrobione, ponieważ podczas fermentacji tracą cukier!

Kiszonki i naturalne jogurty bez cukru są  najzdrowszymi i najlepiej przyswajanymi probiotykami, czyli gotowymi bakteriami, dostarczanymi bezpośrednio do naszego przewodu pokarmowego. Mamy też prebiotyki, czyli składniki jedzenia, które wspomagają namnażanie tych bakterii w przewodzie pokarmowym. Do prebiotyków należą cebula, szparagi, ziemnaki, cykoria, topinambur, banany oraz wszystko bogate w błonnik, np. jabłka.  Jeśli zatem zrobimy surówkę z cykorii, kiszonego ogórka i jabłka z sosem jogutowym i miodem to mamy wprost bombowy pro i prebiotyk w jednym.  To jedna z moich ulubionych surówek i to od dzeciństwa.

Możemy też wzbogacić nasz talerz o odjechane surówki z kiszone kapusty. Jo ostatnio zrobiłam kiszoną kapustę z truskawkami, jabłkiem i orzechami włoskimi. Dodałam miód i oliwę z oliwek i nieco pieprzu.  Buty zdejmować, palce lizać!

Przyprawy smaku i zdrowia

Zioła i przyprawy są pełne substancji pro zdrowotnych, leczniczych i profilaktycznych. Nie bez powodu w kuchniach krajów tropikalnych  jest takie bogactwo ziół, przypraw i ich mieszanek. Oprócz walorów smakowych, dodatek ziół i przypraw ma zapewnić odporność właśnie na infekcje drobnoustrojami. Imbir, kurkuma, kminek, pieprz, chili, curry, muszkat, majeranek, cynamon, goździki, szafran czy sezam to kulinarna apteka i najlepsza profilaktyka zdrowia. Uczmy się zatem od tych, którym zagrażają wirusy, bakterie i pasożyty na co dzień. Dzisiaj u nas dostępne są chyba wszystkie zioła i przyprawy świata, więc możemy szaleć ze zdrowiem w kuchni. Podaj Wam przepis na napój zdrowotny, który ma moc uodparniania i smakowicie  nawadnia nasze komórki oraz zapewnia oczyszczanie organizmu z toksyn.

Napój dla odpornych


– Dzbanek wody
– Kilka łyżek miodu
– Sok z cytryny
– Świeży imbir
– Świeża lub mielona kurkuma
Imbir i kurkumę ścieramy na drobnej tarce, dodajemy do wody razem z miodem i cytryną. Mieszamy i gotowe. Można dodać plasterki cytryny, świeże zioła , wrzucić laskę cynamonu i goździki.

Co jeszcze możesz zrobić z dietą na odporność?

  • Zjedz na kolację kanapkę z czosnkiem albo dodaj go do gorącego mleka i wypij przed snem – zmobilizujesz system obronny do walki z chorobą. Zawarta w czosnku allicyna działa przeciwbakteryjnie i niszczy wiele wirusów chorobotwórczych. By pozbyć się zapachu czosnku, zjedz jabłko, żuj natkę pietruszki, wypłucz usta sokiem z cytryny.
  • Miej pod ręką cząstki pomarańczy, suszone morele, migdały czy pestki dyni. Zastąpią słodycze i cię wzmocnią.
  • Dodawaj do sałatek, zup i kanapek natkę pietruszki. Rzeżuchę, pestki i orzechy
  • Posypuj potrawy kiełkami pszenicy, ziarnami słonecznika lub siemieniem lnianym. Przyśpieszają one tempo wytwarzania cytokin – cząsteczek mobilizujących układ odpornościowy do lepszej pracy.
  • Pij 2 litry płynów dziennie, żeby nawilżyć śluzówki. Przegrzane kaloryferami powietrze wysusza śluzówkę nosa i gardła, a wtedy staje się ona podatna na zakażenia.
  • Codziennie jedz niesłodzony jogurt. Zawiera przyjazne bakterie, które mobilizują do pracy komórki obronne znajdujące się w przewodzie pokarmowym. Zwiększają w ten sposób ilość przeciwciał walczących z wirus
  • Unikaj cukru rafinowanego. Słodki smak uzyskuj miodem, a ochotę na słodycze zaspakajaj orzechami i suszonymi owocami – figi, daktyle, żurawina, śliwki, morele są mega słodkie i dużo zdrowsze niż cukier czy czekolada

Po tych wszystkich mądrych zmianach w diecie, będziemy nie tylko mądre, ale i zdrowe babcie! Powodzenia!  

>

Beata Borucka

Zostanie babcią, to wydarzenie, na które nie ma absolutnie żadnego wpływu. Po prostu Cię w to wrabiają i już! To nie zmienia faktu, że chcemy być fajną babcią. Ponieważ w sieci nikt nas w tej misji nie wspiera, zapraszam do Was do mojego pomysłu na fajne babciostwo i nie tylko…razem będzie nam łatwiej być mądrymi babciami!