BOMBA WYBUCHŁA – ZOSTAŁAM BABCIĄ!

Pewnie się nie zastanawiałyście, że w rolę babci obsadzają kompletnie niezależnie od Twojej woli! Nie masz wpływu kiedy to się stanie. Dostajesz bilet do babciostwa i jedziesz, ba, nie możesz nie wsiąść! 

Oczywiście masz kilka miesięcy, na przygotowanie się do roli, ale ten czas z reguły poświęcany jest na rosnącą bombę, dosłownie i w przenośni. Nikt się wtedy nie zastanawia jaką będę babcia, tylko czekamy na wyklucie się pisklęcia.

I wreszcie przychodzi ten moment – na świat przychodzi Twoje wnuczę, płci dowolnej… jesteś babcią! 

Czy jesteś babcią na odległość, czy  jesteś blisko rola jest jednakowa. Od tego dnia jesteś jedną z ważnych postaci w życiu nowego człowieka, ale też w życiu swoich dorosłych dzieci.  Kiedy urodził się mój pierwszy wnuk byłam przed pięćdziesiątką, byłam świeżo po rozwodzie i miałam nowego dziadka. Posiadanie wnuka było dla mnie mocno abstrakcyjne. Kiedy przyjechałam do szpitala i zobaczyłam tego malucha, najpierw uruchomił się tryb…mama. Najważniejsze było dla mnie pobycie blisko z córką, przytulenie i utwierdzenie, że zawsze może na mnie liczyć. To samo zadeklarowałam zięciowi, któremu potrzebne też było  wsparcie, ciepło i spokój.

W początkowej fazie rodzicielstwa najważniejsi…są dorośli. Dziecko jest póki co lezącym połączeniem przewodu pokarmowego z orkiestrą symfoniczną. Własne odczucia ma na poziomie podstawowym – jeść, spać, zimno, ciepło, boli, boję się, ale jest bardzo czułym odbiornikiem emocji dorosłych i to nie tylko matki. Dlatego bardzo ważne jest, żeby zadbać o pozytywne emocje wśród dorosłych, a dziecko je odbierze i też będzie spokojniejsze.

Identycznie jest z negatywnymi emocjami, ten różowy mikroprocesorek  wszystko koduje, wysysa z mlekiem matki i odbiera.

W pierwszej fazie babciostwa mamy misje pokojową wśród dorosłych i opiekuńczą wobec dziecka. Myślę, że jedną z głównych ról babci jest wnosić spokój, szczególnie, że mały człowiek generuje mnóstwo sytuacji stresowych.   

Wracając do moich emocji wobec wnuka, to przyznam, że niewiele się różniły od tych, kiedy zostałam mamą. Podstawowa różnica była taka, że mnie nic nie bolało…reszta to kompletne deja vu. Bezradność dzidziusia uruchamia w nas wszystkie tryby opiekuńcze świata. Pamiętajmy też, że często jesteśmy jedynymi bliskimi osobami w otoczeniu, które miały kontakt i doświadczenie z obsługą dziecka. Jesteśmy więc cenne i pozwalajmy się używać, ale w odpowiedzi na potrzeby młodych rodziców.  Według mnie najważniejsze w roli babci jest danie poczucia młodym rodzicom, że jesteśmy gotowe do pomocy i otwarte na wszelkie prośby czy potrzeby pomocy.  Inna sprawa, czy na mamy zgadzać się na każda prośbę… 

Pamiętam, kiedy się urodził Antek, córka powiedziała mi, że jest spokojna, kiedy jestem obok, czy zostaję z maluchem. Tak jest bardzo często, szczególnie w przypadku dzieci córek, bo wiedzą jakimi mamami byłyśmy i bez obaw powierzają na swoje dziecię.  Jeśli jesteśmy babcią-teściową, czyli mamą jest synowa, nie dziwmy się, że ona woli być ze swoją mamą. Po prosu ją zna i ufa… 

Kiedy zostaje się babcią, najważniejsze jest ułożenie współpracy miedzy dorosłymi, a dziecko tylko z tego skorzysta. 


 

Beata Borucka

Zostanie babcią, to wydarzenie, na które nie ma absolutnie żadnego wpływu. Po prostu Cię w to wrabiają i już! To nie zmienia faktu, że chcemy być fajną babcią. Ponieważ w sieci nikt nas w tej misji nie wspiera, zapraszam do Was do mojego pomysłu na fajne babciostwo i nie tylko…razem będzie nam łatwiej być mądrymi babciami!

Instagram