Szukaj
JEDNO Z WNUCZĄT… NA WAKACJE
Podziel sięFacebook

JEDNO Z WNUCZĄT… NA WAKACJE

Niedawno, na facebooku fajni dziadkowie zadali mi pytanie czy pomysł zabrania jednego z trojga wnucząt na wspólny wyjazd jest dobre? Dodali, że rodzice uznali to za niewłaściwe, gdyż różnicuje dzieci.  Dzieci są w wieku 7 i 3 lata i 4 miesiące.  

Odnosząc się do tego dylematu chcę zaznaczyć, że  psychologowie dziecięcy mówią wręcz o konieczności różnicowania dzieci i unikaniu mówienia, że kocham Was jednakowo.

Przecież każdy człowiek chce się czuć wyjątkowy i fakt posiadania rodzeństwa nie musi tej potrzeby zabić. Przecież każde dziecko ma w naszym sercu swój kącik i pod jakimiś względami jest inne niż pozostałe.  Na ten temat porozmawiamy niebawem z psycholog dziecięcą, która wyjaśni o co chodzi w różnicowaniu dzieci. 

Natomiast, jeśli chodzi o temat z pytania, to nie ma nic niewłaściwego w zabraniu najstarszego wnuka na ciekawy wyjazd. W podanym przypadku, różnica wieku dzieci jest tak duża, że trudno znaleźć na tym etapie zajęcia czy miejsca atrakcyjne dla całej trójki. Najstarsze dziecko jest  też spragnione bycia bez rodzeństwa, przyjemności tylko dla siebie. Przecież ten młodziutki człowiek nagle, nie z własnej woli, musiał  uznać obecność w domu jeszcze kogoś, pomagać, ustępować, rozumieć… 

Warto więc skorzystać, jeśli dziadkowie chcą dać zainteresowanie tylko jemu na tydzień czy dwa, to wręcz poprawi relacje, a nie je zniszczy. Dodatkowo rodzice też chwilę odsapną na linii frontu. Same korzyści. Dziadkowi mogą zabrać wnuka w fajne miejsce dla siedmiolatka, a jeszcze nie atrakcyjne dla młodszego rodzeństwa. Jeśli tak nie zrobimy, to nasz siedmiolatek za chwilę wyrośnie i nie będzie to dla niego atrakcyjne. Najstarsze dziecko nie powinno czekać, aż podrośnie młodsze, żeby mieć swoje radości.  Przecież za kilka lat najstarsze z dzieci wyjedzie na swoje wakacje, obóz, kolonie czy cokolwiek i to się niczym nie różni od pozwolenia na wyjazd z dziadkami teraz… 

Ja na szóste urodziny zafundowałam Antkowi wyjazd do Legoland, taki we dwójkę, tylko ja i on. Bliźniaki miały wtedy 2 lata i nic by tam nie użyły, a za cztery lata Antek miałby gdzieś taki wyjazd. Było nam fantastycznie, dużo wrażeń, on w centrum zainteresowania, wspaniały pobyt!

Kolejny przykład z dobrym skutkiem. Mieszkając w domu, w lesie jestem szczególnie atrakcyjna, jeśli chodzi o odwiedziny i pobyty w miejscu zwanym „działecka”. Czasami biorę trójkę, czasami samego Antka, a czasami same bliźniaki, żeby każde miało swój czas i ze mną i z rodzicami. Nic się złego z tego powodu nie dzieje. Jedno, co u nas trudne to rozdzielenie bliźniaków, bo oni nic nie chcą robić osobno, ale to inny temat. 

Zresztą ostatnio, Antek po kilku dniach spędzonych u nas powiedział, że chętnie wróci, bo z dzieciakami można się bawić w więcej zabaw. Proszę…sam zatęsknił, a nie zawsze jest  cudownym starszym bratem. 

Bycie bratem czy siostrą to z jednej strony wspaniała rola, a z drugiej bardzo trudna…jako babcie i dziadkowie ułatwiajmy wnuczętom jej wypełnianie.

>

Instagram @madrababcia

Error validating access token: The user has not authorized application 591315618393932.

Beata Borucka

Zostanie babcią, to wydarzenie, na które nie ma absolutnie żadnego wpływu. Po prostu Cię w to wrabiają i już! To nie zmienia faktu, że chcemy być fajną babcią. Ponieważ w sieci nikt nas w tej misji nie wspiera, zapraszam do Was do mojego pomysłu na fajne babciostwo i nie tylko…razem będzie nam łatwiej być mądrymi babciami!