Szukaj
SIOSTRY NIE Z TEJ ZIEMI
Podziel sięFacebook

SIOSTRY NIE Z TEJ ZIEMI

Oni nie znajdują domów, a często są „zwracani”  przez rodziny zastępcze, jak wybrakowany towar. Jeden z chłopców był „zwracany” 4 razy, zanim trafił do Domu sióstr.

Jak wiecie z relacji zostałam zaproszona na Festiwal Kobiet Internetu w Gdańsku. Spędziłam dwa dni pośród dziewczyn młodszych od mojej córki i byłam ze swoją siwizną atrakcją, co najmniej jak cielę z dwiema głowami. Bardzo bawiło mnie zaskoczenie w oczach młodych osób, kiedy mówiłam co robię w sieci i jak aktywna jest nasza społeczność.

Byłam dumna z Was i tego, co robimy i jak się wspieramy 🙂

Oczywiście na imprezie roiło się od znanych osób, które pokazywały swoje działania w sieci, dzieliły się doświadczeniami i społecznościami. Wśród uczestniczek królowały gwiazdy Instagrama, panowała moda, makijaże i fitness. Na scenie same znane osoby, które opowiadały i podpowiadały jak skutecznie działać w sieci.  I nagle pośród tego lansu i pokazywania swoich sukcesów na scenę weszła wspaniała Dorotka Wellman i po chwili zaprosiła na estradę swoich gości. Wszystkich nieco zamurowało bo po scenicznych schodach dziarsko weszły dwie…siostry zakonne z zakonu Dominikanek – siostra Tymoteusza i Eliza.  To było coś niesamowitego. Okazało się, że siostry  prowadzą Dom Opieki dla niepełnosprawnych i opóźnionych w rozwoju chłopców, którzy zostali porzuceni przez rodziny.

źródło: deon.pl

To miejsce to Dom Chłopców w Broniszewicach. Zgromadziły środki na budowę nowego domu dla tych dzieciaczków, bo stary budynek już się nie nadawał do użytku. Wyobraźcie sobie, że te wspaniałe kobiety jeździły po Polsce i po świecie i zbierały pod kościołami datki na budowę nowego domu dla swoich dzieci. Bardzo im pomógł, zrobiony spontanicznie, śmieszny  filmik wpuszczony do  sieci, jak zakonnice chodzą krokiem pingwinów i poszło w świat. Pokazuję Wam filmik, bo jest uroczy.

Po wrzuceniu filmiku zaczęły wpływać wpłaty na budowę nowego domu dla chłopców. Nie będę się rozpisywać o ich Domu, bo to można zobaczyć na stronie www.broniszewice.dominikanki.pl.

Działalność sióstr jest niesamowita, ale najbardziej niezwykłe są one same, jako osoby. Noszą habity,  poświęciły się wierze i powołaniu, ale są tak normalne, otwarte i wesołe, że  „toż to siok”, jak mawiał Pawlak w „Kochaj albo rzuć”.  Nie ma w nich cienia dewocyjności, srogości czy nawiedzenia i same mówią że chcą odmienić stereotyp myślenia o siostrach zakonnych w Polsce. Mają dystans do rzeczywistości, interesują się motoryzacją,  śledzą nowinki modowe, znają trendy w makijażu i fryzurach, oglądają z upodobaniem filmy i seriale, lubią smacznie zjeść i pożartować. Opowiadają mnóstwo anegdot o sobie i sytuacjach z chłopcami. 

Moja ulubiona historyjka, którą muszę Wam przytoczyć jest następująca. Kiedy w szkole jednemu z podopiecznych sióstr, który na siostrę Tymkę mówi mamusiu, dokuczał kolega i mówił, że jest dziwny,  ona odparła „Powiedz mu że jak się nie uspokoi, to szkoły przyjdzie matka i to dopiero będzie dziwne”.

Takich historii opowiadały mnóstwo, a w tle była ich wspaniała działalność. Dzisiaj w Domu jest ponad 50 chłopców o różnym stopniu niepełnosprawności czy upośledzenia, najmłodszy ma niespełna 3 lata, a najstarszy niemal 70 lat. Oni nie znajdują domów, a często są „zwracani”  przez rodziny zastępcze, jak wybrakowany towar. Jeden z chłopców był „zwracany” 4 razy, zanim trafił do Domu sióstr.  Chłopczyk była tak straumatyzowany, że kiedy drugiego dnia pobytu miał pojechać samochodem do lekarza dostał histerii i nie chciał wsiąść do auta. Szlochał, że jak wsiądzie to na pewno po to żeby go oddać, a on strasznie chce tu zostać. To właśnie ten chłopiec nazwał siostrę Tymkę mamusią. Siostra powiedziała, że uklękła przed nim i przyrzekła, że nigdy go nie odda. Ja rozmawiałam z obiema siostrami w kuluarach i zapytałam odważnie, czy nie tęsknią za  świeckim życiem, macierzyństwem czy związkiem? Obie odparły, że doświadczają macierzyństwa w każdej chwili życia i nie zamieniły by tego na inne. 

To spotkanie było dla mnie najbardziej wartościowe z całego Festiwalu, a Dorota Wellman kolejny raz pokazała klasę i ujęła nas mądrością przekazu.

Kiedy słuchałam tej historii o działalności sióstr i Domu Chłopaków zdałam sobie sprawę, jak dużo można robić dla innych i do tego właśnie wykorzystywać Internet.

Wszystko inne przy tym stało się nieco blade, puste i małe…I to były prawdziwe kobiety Internetu! Tak refleksyjnie Was pozdrawiam po powrocie z Festiwalu Kobiet Internetu.

PS. Siostry właśnie rozpoczynają budowę kolejnego ośrodka, bo jest tak dużo zgłoszeń i dzieci do oddania pod opiekę. I to było najsmutniejsze z całego wystąpienia…

>

Instagram @madrababcia

Invalid username or token.

Beata Borucka

Zostanie babcią, to wydarzenie, na które nie ma absolutnie żadnego wpływu. Po prostu Cię w to wrabiają i już! To nie zmienia faktu, że chcemy być fajną babcią. Ponieważ w sieci nikt nas w tej misji nie wspiera, zapraszam do Was do mojego pomysłu na fajne babciostwo i nie tylko…razem będzie nam łatwiej być mądrymi babciami!