Prezent od Babci…

Jesteśmy skazani na izolację i odcięci od kontaktu z bliskimi. Mimo to życie toczy się dalej i jest wiele okazji rodzinnych, których nie spędzimy przy wspólnym stole, a na ekranach komputerów. Ale przecież sprawienie komuś upominku, a szczególnie wnuczętom jest nadal możliwe, tylko wyręczy nas kurier, a my ucałujemy bliskich w… monitor.

,,Wszystko już mamy”

Najtrudniej chyba, w dzisiejszych czasach pod hasłem „wszystko już mamy”, wymyślić oryginalny prezent z okazji narodzin i w tym temacie proponuję kilka inspiracji dla dziadków.

Ponieważ narodziny to wielkie wydarzenie w życiu rodziny, to chcemy, żeby rodzicom i dziecku pozostała po tym pamiątka. Zatem zwyczajowo obdarowujemy noworodka upominkami. Babcia czy oboje dziadkowie czują się w tym dniu szczególnie zobowiązani do obdarowania wnuczka czy wnuczki szczególnym prezentem. Dzisiaj, w trudnym czasie epidemii i jej skutków, mamy te uroczystości odsunięte w czasie, ale jak wrócimy do normalności, to przecież się odbędą. Może teraz właśnie jest dobry czas, aby się zastanowić, co sprawimy wnuczkowi czy wnuczce z tych okazji?

Trudny wybór

Rzecz jasna, że wybór prezentu jest wypadkową różnych czynników, takich jak zamożność dziadków, styl życia rodziców, świadomość, co dziecko ma, a czego nie, relacje z naszymi dziećmi, gusta i znajomość potrzeb rodziny czy upodobań wnuczęcia.

W wyborze upominku na ważne okazje możemy przyjąć kilka metod postępowania. Po pierwsze porozmawiać z rodzicami na temat potrzeb czy życzeń dziecka, po drugie porozmawiać z dzieckiem, a następnie z rodzicami, a po trzecie dokonać wyboru bez konsultacji, a po kolejne wymyślić coś samemu i przegadać to z rodzicami.

Jeśli zatem pójdziemy w dwie pierwsze opcje, temat mamy z głowy i tylko łapać się za portfel, zakładać garnitury i koronki… i czekać na uroczystość z gotowym prezentem.

Pieniądze to nie wszystko

Upominkiem nader uniwersalnym są zawsze pieniądze, chociaż jak dla mnie są wyborem uproszczonym i nie spełniającym roli pamiątki wydarzenia. Ja mam zawsze kłopot z dawaniem pieniędzy na chrzest, komunię, ślub czy inną okazję i unikam takiego podarku. W przypadku pieniędzy zaczyna się gra w grę „małe pieniądze, duże pieniądze”, czyli to znaczy ile? Może dla niezbyt zamożnych dziadków 200 zł w kopercie będzie pełne wyrzeczeń i odejmowania sobie od ust, a dla zamożnych dzieci będzie kwotą wręcz obraźliwą. A może odwrotnie? Zamożni dziadkowie ofiarują dziecku kilka tysięcy złotych, co dla będących na dorobku rodziców będzie kosmiczną sumą, wymuszającą poczucie wdzięczności i wieczne zobowiązanie. To szczególnie newralgiczny temat, jeśli mamy do czynienia z małym dzieckiem, którego dobrami rozporządzają rodzice do pewnego wieku. Mamy później kłopotliwą sytuację przepytywania, co kupiono dziecku i ryzyko swojej frustracji, że dobro zostało rozdysponowane inaczej, niż ofiarodawcy sobie to wyobrażali. Jeśli natomiast padnie wyraźna prośba o pieniądze, to możemy pocałować tę żabę, udać się do papierniczego po kopertę i wypełnić ją czym uznamy za stosowne. Możemy też nie całować żaby i asertywnie powiedzieć, że mamy inną potrzebę uhonorowania tego dnia i zrobić po swojemu, wtedy już nawet bez uzgadniania, ale z zachowaniem wyważenia upominku.

Biżuteria

Pomysłem na upominek bezkonfliktowy i uniwersalny jest oczywiście pamiątkowa biżuteria, grawerowane ryngrafy czy inne precjoza. Bardzo właściwe, ale mające głównie wymiar sentymentalno-pamiątkowy. Każdy z nas ma takie cuda w aksamitnym pudełeczku i to jest takie posiadanie w celu mania… Ja też nie przepadam za tym kierunkiem.

Uzgadnianie z dziećmi i rodzicami pozostawiam Wam do wykonania, a chętnie podpowiem, co po przeszperaniu oferty rynku uznałam za warte rozpatrzenia, bezbolesne, uniwersalne, fajne dla dziecka albo teraz, albo w przyszłości.

Nowe technologie

Temat rzeka to oczywiście telefon komórkowy na przykład na Komunię. Dziecko chce, rodzice się nie zgadzają, bo w szkole do 4. klasy nie wolno mieć komórek. Ja znalazłam salomonowe rozwiązanie, taki telefon nie telefon, czyli urządzenie typu smartwatch o nazwie Calmean. To zegarek z funkcją telefonu i powiadomień alarmowych. Urządzenie stworzone właśnie dla dzieci i dostosowane do potrzeb bycia w kontakcie dzieci i rodziców. Koszt do 300 zł, można kupić w sieci. Świetny upominek, sama sprawdziłam na starszym wnuku. Inna elektronika, czyli tablet, komputer czy konsola do gier powinny być zdecydowanie uzgodnione z rodzicami.

Inwestycja w przyszłość

Można bez żadnych obaw zafundować wnuczęciu polisę posagową czy lokatę bankową, co oznacza systematyczne wpłacanie mniejszych kwot, przez okres, jaki sobie życzymy, a następnie po uzyskaniu jakiejś sumy, scedować to na rodziców lub płacić póki żyjemy. Dzisiaj to może wydawać się dziecku mało atrakcyjne, ale za kilka lat radość powróci, gdy będzie tam większa sumka do wykorzystania. Można też sprawić upominek odroczony, czyli zapowiedzieć opłacenie wakacji, wymarzonych zajęć, kursu czy nauczyciela języka albo bardzo futurystycznie wpłacić na lokatę z przeznaczeniem na kurs prawa jazdy czy dobrą szkołę. Teraz wszystkie formalności można załatwić przez internet.

Z innej bajki

Jeśli dziadkowie chcą być bardzo praktyczni i pomocni, można zaproponować sponsoring przyjęcia z ważnej okazji z jakąś atrakcją typu czarodziej czy animator zabaw. To oczywiście koniecznie do uzgodnienia z rodzicami.

Poważną sprawą wymagającą bezwzględnego ustalenia jest kupowanie jakichkolwiek zwierząt domowych. Jeśli uzyskamy zgodę rodziców, to będziemy najcudowniejszymi ofiarodawcami dla naszego skarbunia, ale bez zgody nie wolno nam tego zrobić.

Podsumowując

Jak widzicie, możliwości jest wiele, a jak nowa normalność wróci, to je zrealizujemy. Ja ostatnio świętowałam zdalnie 10. urodziny najstarszego wnuka i po uzgodnieniu z jego rodzicami sprezentowałam mu tablet. Zamówiłam dużo wcześniej, z opcją wygrawerowanego napisu. Napis brzmi „Per aspera ad astra”, czyli do gwiazd przez trudności. Opłaciłam on-line, wysyłkę zamówiłam bezpośrednio do miejsca zamieszkania jubilata i zaadresowałam na niego. Zamawiając, poprosiłam też o dołączenie kartki urodzinowej z życzeniami i podpisem „Od Babci”. Przesyłkę wcześnie odebrała córka i w dzień urodzin powiadomiła delikwenta, że jest dla niego paczka. Radości było co nie miara i to nie tylko z tabletu z mądrym napisem, ale z tego, że otrzymał pierwszą przesyłkę adresowaną na niego. Teraz, siedząc w domach, można zamówić dowolny upominek i skierować od razu na adres wnucząt. Będą dumni, a my przypomnimy w miły sposób, że myślimy o nich.