Przez żołądek
do serca

Partnerem serwisu
jest producent leku Acard

Piramida nam się przyda

Kilka dni temu, zamaskowana i w rękawiczkach, zawitałam do jednego z dużych marketów na cotygodniowe zakupy. Po napakowaniu koszyka owocami, warzywami i inną świeżyzną ustawiłam się w kolejce do kasy. Przede mną stał mężczyzna w sile wieku, na oko koło czterdziestki. Był bardzo tęgi, sapał, był spocony z wysiłku i purpurowy na twarzy. Z zawartości koszyka wynikało, że robi duże zakupy dla rodziny, takie, jak robimy teraz wszyscy, wysyłając jednego umyślnego. Z bezpiecznej odległości patrzyłam, co wykładał i przyznam, że byłam zdumiona. Na taśmę wskoczyła zgrzewka ciemnego napoju gazowanego, kilka paczek chipsów, kilka wielopaków piwa, duże opakowanie kiełbasy, mnóstwo parówek, torba kajzerek, konserwy i zestaw dla dzieci, czyli słodkie napoje, żelki, czekolady i ciastka. Do tego wjechały: karkówka, żeberka i steki.

W zasadzie miałam gotową diagnozę schorzeń tego pana – nadciśnienie, niewydolność serca, ryzyko udaru i zagrożenie cukrzycą.

Pomyślałam nieco rozbawiona, że w zasadzie diagnozę można by postawić w tym przypadku bez oglądania pacjenta. Trzeba wprwadzić nową metodę diagnozowania chorób na podstawie koszyka zakupów spożywczych.

Taka innowacja w wywiadzie klinicznym – pokaż mi paragon, a powiem ci co ci dolega!

To, co jemy jest szczególnie ważne dla zachowania wydolności krążenia, zdrowego serca i innych narządów. Ja niestety mam wrażenie, że nasze społeczeństwo nie rozumie, że wszystko, co jemy dostaje się do krwi i dociera do wszystkich narządów! Nie wiem, czy ludzie nie łączą kropek, że jak zjadasz to wnika do wewnątrz i krąży jak banda rozbójników po całym organizmie, siejąc spustoszenie. Szczególnie teraz, kiedy kluczem przetrwania w zdrowiu jest nasza kondycja, siła i odporność powinniśmy o nie zadbać świadomie i z troską.

Zadbaj o siebie

Pamiętajmy także, że w miarę upływu lat nasza odporność spada, zwalniają procesy metaboliczne, a zużyte pracą narządy mają coraz mniejszą wydolność, więc nie obciążajmy ich niepotrzebnie. Ja wiem, że zmiana nawyków żywieniowych i stylu życia jest jednym z najtrudniejszych do wyegzekwowania zaleceń lekarskich, ale sytuacja, w jakiej się znaleźliśmy jest też wyjątkowo trudna i warto zadbać o siebie i o to, czym karmimy nasz organizm.

Piramida żywienia

Wystarczy popatrzeć na piramidę żywienia, żeby łatwo zapamiętać, jaki tryb żywieniowy nam służy, a jaki nie. Dla chętnych poniżej najnowsza piramida żywienia osób starszych, opracowana przez Instytut Żywności i Żywienia.

Podstawę tej piramidy tworzy ruch na świeżym powietrzu, co jest teraz utrudnione zaleceniami epidemicznymi, więc tym bardziej zadbajmy, o co się da. W tych warunkach, ćwicząc w domach. Codziennie o 9:00 są zajęcia z gimnastyki na FB Mądra babcia.

O wszystko powyżej możemy zadbać, komponując posiłki we właściwych proporcjach i to z jak najmniej przetworzonych produktów. Mamy teraz więcej czasu, więc przyjrzyjmy się temu, co kładziemy na talerz sobie i bliskim. To może być znakomita motywacja do zmiany nawyków żywieniowych na stałe, kiedy życie wróci do normy. Sama jestem tego przykładem – zmieniłam sposób żywienia i zgubiłam 5 kg odkąd jestem w domu. Mam zamiar tę tendencję utrzymać! Takie pozytywne skutki zarazy! A jak nam te dobre nawyki zostaną i dodamy do tego ruch, gdy już będziemy wolni, to mamy szansę żyć długo i szczęśliwie w zdrowiu i dobrej formie, czego sobie i wam życzę!